Jak mój Dziadek uratował język malajalam

W tym poście chciałbym napisać o tym jak mój dziadek uratował nasz tradycyjny, starożytni sposób pisania w języku malajalam przed wyginięciem.

Jest myślę 1996 rok. W tym czasie nie za dobrze mi się mieszkało z rodzicami i bratem. Oni byli i są dobrymi ludźmi, ale jakoś nie czułem się zbyt dobrze w domu. Na szczęście dziadkowie mieszkali z kilkaset metrów dalej od nas. Byłem ukochanym wnuczkiem jego, więc postanowiłem się wyprowadzić do nich.

Nie byłem zbyt dobrym wnuczkiem, bo często robiłem jakąś awanturę. Dużo hałasu, często biłem się z dziećmi z bloku, brak szacunku do rodziców itd. Ale jakoś przekonałem ich żeby mnie przyjęli. Ale mam się uczyć i być dobrym uczniem w szkole.

Dziadek bardzo lubił czytać i pisać w języku malajalam. Nawet znał Sanskrit bardzo dobrze. Sanskrit to jak dla was Europejczyków łacina. Matką wszystkich języków Hinduskich. Dziadek spędzał większości swojego czasu przy czytaniu, albo tłumaczył stare teksty literackie w taki sposób, żeby zwykli ludzie byli w stanie tego zrozumieć. Stare teksty były naprawdę ciężkie do zrozumienia. No i też dużo rozmawiał przez telefon kłócąc się z ludźmi. Żartowaliśmy że dziadek ma dużo ego. Ciągle mówi o sobie, i że tylko on ma zawsze racje. Jemu się tylko interesował jego książki i jego pisania. Nawet o żonie się nie zmartwił. Żona, czyli moja babcia ma tylko parzyć herbatę. Żarty żartami. Ale takie były odgłosy o niego w domu.

Nie wiedzieliśmy wtedy o co mu chodzi i czemu się tak często kłócił przez telefon. Teraz już wiem. Zaraz wyjaśnię.

w 2018 roku Dziadek zmarł. Dla tych którzy nie wiedzą, dziadek był takim znanym postacią w Kerali. Był autorytetem jeśli chodzi o język Malajalam. Jak się odpowiednio pisze, jak się mówi itd. Często ludzie od telewizji, i prasy przyszli do niego z zapytaniami, żeby dziadek wykrył jakie są błędy w tekstach itd,

W roku 1970, maszyny do pisania i drukarki offsetowe weszli w rynku i zaczęły być masowo używane. W malajalam istnieje coś takiego jak złączone litery, czyli 2 litery złączymy i wtedy piszemy to jako jedną literę. Nasza Państwowa komisja językowa zmodyfikował nasz język tak żeby łatwo można było stworzyć odpowiednią klawisze w klawiaturach. Jak by wszystkie złączone litery tam się pojawiły, to klawiatura by była bardzo duża. Nie realne. Pokażę wam przykład.

Jak mój Dziadek uratował język malajalam
Przykład

Dziadkowi to się nie podobało. Wyobraźcie sobie że ktoś modyfikuje Polski dla ułatwienie sobie życia? Byłaby wojna!

Dziadek miał jednego ucznia w uniwersytecie. Pan Czitrakumar. Mojego dziadka traktował jako guru. Połączyli się razem w siły walczyć o to aby powrócić ten surowy i prawdziwy styl pisania w języku malajalam.  Jeszcze parę uczniów dziadka, kumple i pisarzy znajomych też dołączyli do nich. Ale komisją to się nie podobało.

Ale jak to? Jak można zmienić klawisze w wszystkich drukarniach, i zmienić sposób pisania i drukowania, przecież od 1970 roku aż do dzisiaj wszystkie książki dla dzieci czy dla uczniów w szkole są drukowane za pomocą tymi nowymi czcionkami. Aż 20 milion uczniowie już nauczyli w tym starym malajalam, i wyszli z szkoły i gdzieś pracują. Skandal! Nie ma mowy.

Prawda była taka że komisja dostała tantiemy za tą czcionkę którą wymyślili. Za każdą wydaną książkę. Więc czemu mieli by z tego zrezygnować?

Jak zapraszali mojego dziadka na jakąś konferencję językową, dziadek pełną parą dyskutował o tym czemu Malajalam nie wolno tak modyfikować jak ludzie sobie zechcą. A jego znajomych, i inni goście na konferencji, często i gęsto zaczęli w otwarcie krytykować mojego dziadka, że on nie ma racji i jest głupi. Właśnie tą historie usłyszałem od jego kolegę który do dzisiaj żyje. Dzisiaj z tym Panem rozmawiałem. On powiedział mi trochę o tym że dziadek wkładał tyle energii w tym wszystkim że szok. Nikt inny w całej Kerali tego nie zrobił.

Wracając do tematu, Dziadek nie odpuścił. Dziadek miał w znajomych parę gigantów literacki, którzy też go wspierali. Ale w otwarcie nie buntowali jak mój dziadek, bo oni bali się o swoich karierach. Co jeśli nie będą tak sławni jak do tej pory, jak będą tak buntować przed komisją? Przecież te komisję mogą zrobić różne problemy. Dziadek to olewał.

W roku 1999 dziadek i jego uczniowie założyli fundacje o nazwie Rachana żeby walczyć o powróceniu starożytni sposób pisania i drukowania w języku Malajalam. Wydali nową czcionkę w formie Unicode. Dla tych którzy nie wiedzą, Unicode to – komputerowy zestaw znaków mający w zamierzeniu obejmować wszystkie pisma używane na świecie. Czyli w końcu już można pisać na internecie, czy drukować książki, broszury, gazety po staremu. Czyli w sposób jak wszyscy pisaliśmy kiedyś kiedyś…

W roku 2004 tak naprawdę czcionka od fundacji Rachany zaczął być popularnym. Więcej ludzi zaczęli ściągać czcionkę z netu, używać tą czcionkę przy pisaniu. Rozmawiałem z Panem Hussain który kodował nową czcionkę i wydawał jako open source. Open source czyli każdy może to pobierać i używać do własnego użytku. Jeśli chce wysyłać tekst do drukarni i drukować swoją książkę czy coś.

Ludzie zaczęli tego używać więcej. Czyli ten bunt głównie od strony mojego dziadka zaczął przynieść jakiś efekt. Na facebooku można było pisać już wedle starej Malajalam.

Właśnie pierwszego stycznia 2021 roku, fundacja Rachana wydali nową czcionkę o nazwie Panmana, w pamięci mojego dziadka. Dziadek był znany jako Panmana. Jego pełne imię to Panmana Ramachandran Nair. Ale Panmana krótkie, i łatwo do mówienia.

Jak mój Dziadek uratował język malajalam
Czcionka Panmana

Pytałem Fundacji Rachany czemu wydali czcionkę w pamięci mojego dziadka. Mówili że bez niego to wszystko co udało im zrobić do tej pory nie było by możliwe.

Kurcze mam nadzieje to jest jakiś sukces, czy nie? Czy tylko ja jestem dumny z mojego dziadka? <3

Jakiś sposób dziadek uratował naszego języka, który aż 34.8 milion osób używają na codzień!

Fundacja Rachana planują wydać dużo książek w wersj cyfrowej, i używać tą czcionkę Panmana.

Mój ojciec też planuje wydać książkę na temat zarządzania nie długo. Książki drukować według tradycyjnym malajalamie się nie da. Dziadek pewnie by tak chciał, ale drukarnie nie będą wymieniać swoich drukarki aż tak prędko, bo wiadomo koszty. Czas musi trochę minąć żeby to wszystko się poprawiło.

Ale zachęciłem mojego ojca żeby wydawał książkę w wersji cyfrowej używając czcionkę Panmana. Zobaczymy. Drukarnia podejmuje dezycje.

Tutaj krótki wpis na temat czcionki Panmana. 🙂

2 komentarze

  1. Katarzyna

    20/01/2021 at 18:11

    Niesamowita historia. Twój dziadek „wymiata” gratuluję dziadka. A w ogóle to jestem pod wielkim wrażeniem Twojego bloga. Pięknie piszesz i używasz tylu różnych słów. Język polski opanowałeś lepiej niż niejeden Polak Trafiłam na Twojego bloga dziś przez przypadek, ale wiadomo, że nie ma przypadków Będę tu zaglądać, bardzo mnie zachecila Twoja osobowość i wrażliwość. Pozdrawiam i życzę wielu czytelników. Warto Cię czytać Poszerzasz ludzkie horyzonty

    1. Hindus w Polsce

      28/01/2021 at 00:21

      serce rośnie. dziękuję za miły komentarz. Zgadzam się, od czasu do czasu zaglądać na bloga trzeba. Miłego dnia 🙂

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Follow

Get the latest posts delivered to your mailbox:

%d bloggers like this: