Nie kiwaj głową Jay

Nie kiwaj głową Jay

Kiedy byłem w Indiach w maju, przeanalizowałem wiele rzeczy dotyczących mojego zachowania. Jak się zachowuję gdy jestem w Indiach i jak się zachowuję gdy jestem w Polsce. Czy tak samo? Czy jestem jedną osobą tu w Polsce i inną osobą w domu?

Kiedy już nadszedł czas wrócić do Polski, musiałem polecić najpierw do Delhi a potem jechać dalej do Warszawy. Nie wiedziałem czy mam lot z terminala krajowego, czy z terminalu międzynarodowego. Oba te terminale są oddalone o kilka kilometrów od siebie. Zadzwoniłem więc do linii lotniczej i oni potwierdzili, że lot do Delhi jest z terminalu międzynarodowego. Więc mój ojciec rzucił mnie na terminal międzynarodowego. On nie mógł wejść do terminalu ponieważ nie posiadał biletu lotniczego. W związku z tym czekał przed terminalem na info ode mnie czy wszystko jest ok i czy to jest właściwy terminal.

Więc ja wchodziłem do lotniska a ojciec czekał przy wejściu. Odprawiłem swój bagaż, i wróciłem do wejścia żeby dać mojemu ojcowi znać że wszystko jest ok. Ojciec pytał czy wszystko ok, ale kiwał swoją głową w sposób jak Hindusi często zrobią. Powiedziałem tak, że wszystko jest w porządku (ale nie kiwałem głową). Ojciec ponownie głową kiwał i pytał czy ​​wszystko jest w porządku. Więc powiedziałem „tak tak, wszystko jest w porządku Ojcu”. Aby upewnić się że wszystko jest naprawdę w bardzo dobrym porządku(jak wszyci nasi rodzice mają skłonność do zrobienia), ponownie kiwał głową i zapytał. Tym trzecim razem ja mu odpowiadałem kiwając głową. Od razu złapałem się na tym i przestałem. Powiedziałem sobie- „Nie! Nie! Stop! Nie rób tego. Nie kiwaj głową! „Zatrzymałem się przez chwilę i pomyślałem. „Powiedz Normalnie swojemu tacie że to jest odpowiedni terminal, ale uważaj. Nie kiwaj twoją głową!!!!! „. Więc dałem kciuki do góry aby mu powiedzieć ze wszystko jest jak najbardziej w porządku. Rozumiał wszystko i wrócił do swojego samochodu.

Nie kiwaj głową Jay

Ufff. Przynajmniej moja kilka letnia praktyka w zagranicy nie poszła na marne. Musiałem się dużo starać aby zapomnieć i oduczyć mojego starego ‚kiwania głową’.
Wracając do Polski  się zastanawiałem…. Czy w ciągu zaledwie jednego tygodnia mogę całkowicie powrócić do mojego starego zachowania? Czy mogę zacząć znowu kiwać głową mówiąc tak, jeśli zostanę na parę miesięcy w Indiach? : O

Co jeśli zapomnę wszystko, czego nauczyłem się w Polsce?

Gdy jeżdżę do siebie do Indii, śpię w swoim pokoju w którym spędzałem większość swojego dzieciństwa.. Jak jestem w Indiach, dbam o porządek w moim pokoju tak samo jakbym robił to w Polsce. Jak wspomniałem w jednym z moich postów, mamy Pani do gotowania i sprzątania w Indiach. Więc praktycznie nigdy nie musiałem się martwić o gotowania czy sprzątania swojego pokoju jak byłem nastolatkiem.

Obiecałem sobie ze będę sprzątał swój pokój w Indiach żeby nie utrudnić życia mojej matki.  Nie ważne czy jestem w Indiach czy w Polsce, będę miał takie same wartości. Ale tym razem byłem kompletnie zabiegany i nie mogłem posprzątać swojego pokoju. Ciągle zadawałem sobie pytanie: „Co by było gdybym miał wrócić do Indii i mieszkać tu przez jakiś czas?” Czy wrócę do swojego starego zachowania? Czy zapomnę wszystkiego czego nauczyłem się mieszkając za granicą? „

Często mówię do siebie- Skoro w Indiach mamy dużo ludzi i wszędzie jest dużo bałaganu, ludzie nie dbają o to jak się ubierają czy w sposób jakim się zachowują. Prawdopodobnie wrócisz do swojego starego leniwego siebie. Zobaczysz!” :O Dla mnie to byłoby koszmar. Nie mogę nawet myśleć o takim scenariuszu. Zbudowałem szacunek do siebie i więcej wartości, żyjąc w Europie. Jak mogę to wszystko zmarnować?

Kiedy jestem w Indiach nie martwię się o wielu aspektach, tak jakbym się martwił mieszkając w Europie. Nie muszę nikomu zaimponować swoim zachowaniem gdy jestem w Indiach. To nie jest tak że Hindusi nie dbają o siebie w Indiach. Proszę mnie nie zrozumieć źle. Tylko ja mam taki totalny luz w Indiach. Nikt mnie nie oceni.

Ale w Polsce tak nie jest. Nie mogę po prostu zignorować mojego zachowania lub zapomnieć o moich wartości. Muszę być najlepszą wersją siebie. Ludzie żądają dużo więcej od Ciebie w Polsce. Muszę być czujny, ponieważ istnieje 1000 stereotypów czekających na mnie. A  tu ‚brudas’, ‚ciapak’, czy ‚Azjat typowy’, ‚A to Hindus’, czy coś innego.

3 odpowiedzi do “Nie kiwaj głową Jay”

  1. Tak jak poprzednie wpisy, tak i ten jest ciekawy, rozwijający i wiele objaśniający. 🙂
    Dziękuję za cały trud wkładany w przybliżanie Indii i swoich uczuć.

    1. Dziękuje Damian. Na początku wahałem się napisać tego posta. Ale całe szczęście że zrozumieliście mój dylemat z tą kiwanie głową 🙂
      Pozdrawiam cieplutko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.